Pierwszy wyjazd

Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 23 stycznia 08 roku o godzinie 17:34:32 do kategorii: Ogólne.

9 komentarzy | Dodaj komentarz | Trackback | Do góry

Mentor :) (fot. Justyna)

Zgodnie z tym, co pisałem w czwartek, 10 stycznia, byłem w Warszawie i dokonałem zakupu. I chociaż wróciłem, wciąż zgodnie z notką, w poniedziałek, czyli 14 lipca, to notkę dodaję dopiero teraz. Mogę tylko przeprosić, jeśli ktoś na nią czekał (hehe), i usprawiedliwić się tym, że byłaby w poniedziałek, gdyby nie złośliwość oprogramowania (znana pod skomplikowanym pseudonimem jako "zwiecha") połączona z nieszczęśliwym brakiem autosave'a szkiców na Joggerze...

Może ktoś pamięta – w lipcu, po powrocie z obozu żeglarskiego, który mnie do tego zainspirował, zacząłem się uczyć gry na gitarze. Początki, jak widać po tej notce były bardzo trudne, ale teraz jest już zdecydowanie lepiej, udaje mi się nawet od czasu zagrać coś ponad e C a D :)

W domu uczyłem się na gitarze, która kilka lat wcześniej została kupiona mojemu bratu, który chciał się uczyć grać, ale w końcu nie zaczął. Zwykła gitara klasyczna, Hohner HC-06. Wiadomo, klasyki i akustyki mają swój klimat, ale... No cóż, słucham jednak muzyki, która zdecydowanie lepiej brzmi na innym rodzajach gitar. Z tego też powodu od samego początku grania, ciągnęło mnie do zakupu gitary elektrycznej... Chciałem ją coraz bardziej, i coraz bardziej, zacząłem się interesować, wypytywać o szanse. I wreszcie!

Jako, że znałem się raczej miernie na gitarach, szczególnie elektrycznych, oraz sprzęcie do nich (teraz jest trochę lepiej :) ), sam wolałem gitary nie wybierać. Na całe szczęście jakiś czas wcześniej poznałem Janka, który hm... na gitarach zna się całkiem nieźle :) Polecił mi szczególnie jednego ze sprzedawców na allegro oraz wskazał pięć interesujących gitar z jego "repertuaru". Kiedy stwierdziłem, że nie potrzebuję wzmacniacza na koncerty, bo jeszcze mi do nich trochę brakuje, polecił mi też wzmacniacz, ale już nie na allegro. Wzmacniacz zamówiłem niecały tydzień przed wyjazdem do Warszawy, z niemieckiego sklepu Music-Town, a jest to model Vox DA-5. Jak po nazwie można się domyślić, jest zaledwie 5W, ale do domu wystarcza absolutnie, ma dużo funkcji, i w razie potrzeby można zmniejszyć moc i włożyć w niego baterie, na których ponoć działa kilkanaście godzin, kiedyś się sprawdzi.

W okresie od polecenia mi gitar do mojego przyjazdu do Warszawy zostały sprzedane dwie z pięciu mi poleconych, więc nadal zostały trzy, ale wciąż dobre :) Zakupu gitary miałem dokonać w piątek, do 16:30. Przyjechałem pociągiem, który miał być na Centralnym o 15, ale niestety się spóźnił... pół godziny, w trakcie których stworzył się baardzo powolny korek w al. Jerozolimskich. Powiem tylko tyle – chociaż do sprzedawcy nie zdążyliśmy, to załapaliśmy się, wraz z Jankiem, który miał mi pomagać także przed kupnem, bratem, który z chęcią nas woził mimo widma sesji i Justyną, która przyszła po mnie na dworzec, na naleśniki do mieszkającej nieopodal Karoliny :)

Tak, to ONA! (fot. Justyna)

Następnego dnia, w okolicach godziny piętnastej, w tym samym składzie, udaliśmy się ponownie do sprzedawcy, tym razem zdążyliśmy. Wyglądało to tak, że ja usiadłem z tyłu i mówiłem, jakie Janek gitary mi wcześniej polecił, sprzedawca je mu podawał, a on grał (jest leworęczny, a mimo to grał na praworęcznych gitarach, cały czas nie mogę w to uwierzyć ;) ). Ostatecznie stwierdził, że najlepiej, jeśli wezmę replikę Les Paula, wyprodukowaną w latach siedemdziesiątych przez Arię. Pozostałymi dwoma kandydatkami były Yamato SG oraz Cimar Stratocaster. Gdyby były jakieś niejasności: tak, to ta Aria Les Paul. :)

Następnego dnia byliśmy z Justyną i Karoliną na koncercie zespołu The Relievers, gdzie dziwnym trafem (;-)) spotkaliśmy Janka. Wtedy zostałem niesamowicie mile zaskoczony, ponieważ wręczyli mi prezent z okazji moich urodzin, które miałem mieć 9 dni później: pasek do gitary z podpisami członków T.Love, "rodzinne zdjęcie" (znaczy rysunek), figurkę SuperAniołka i kilka gadżecików z serii "dla bystrzaków" ;-)

Za całość wyjazdu chciałbym podziękować właśnie, w kolejności alfabetycznej, żeby nie było: Jankowi, Justynie, Karolinie i Michałowi. Wielkie dzięki! :)

Zdjęcia można zobaczyć tutaj (autorstwa Justyny), cztery moje tutaj, oraz, ponownie autorstwa Jus, ale z koncertu The Relievers: tutaj. Zapraszam do oglądania i miło mi, że ktoś dotrwał może aż do tego momentu :)

Komentarze

Adex 23 stycznia '08, 17:42:35

Pure zajebistość... a ja mam Stagga S300BK (budżetówka ;P) Tak czy inaczej, gratki ^^

Kangel 23 stycznia '08, 17:44:59

To taki prawie Stratocaster :-)) Dzięki. A jak Ci się na tym Staggu gra?

Adex 23 stycznia '08, 17:48:09

Słuchaj, nie miałem nigdy porównania z inną gitarą (prócz klasykiem koleżanki, który jest- jak dla mnie- cudem), więc… nie narzekam. Gra się dobrze :P

Kangel 23 stycznia '08, 17:49:27

A jak ze strojeniem? ;-) Ja mam porówanie ze swoim klasykiem, a w sobotę grałem jeszcze na akustyku u kuzyna :) I tyle.

Kangel 23 stycznia '08, 17:50:03

Chodziło mi o to, żeby dyskusja wyglądała na w miarę profesjonalną ;P Wiesz, jakieś pozory…

Adex 23 stycznia '08, 17:53:38

Ze mną nie porozmawiasz jak z profesjonalistą. Gitara stroi się dobrze, jak się nią nie rzuca po pokoju, to rozluzowany 3-ci kluczyk nie rozstraja tejże struny.

(pełny profesjonalizm :P)

Zysia 23 stycznia '08, 21:34:18

Dziękuję za podziękowania i jeszcze raz przepraszam za (hehe) mokre spodnie;] Ale wiesz u prawdziwego rock’n‘rollowca to powinno być normą:P

jusss 24 stycznia '08, 12:39:52

Nie ma to jak patrzeć na świat/wyjazd przez pryzmat gitary ;)
Ja to wszystko odrobinę inaczej postrzegam :P
No ale tak czy siak miło :)
Dziękuję synuś za przemiły weekend… kurde jak to już dawno temu było…
Kiedy to powtórzymy??
Buźka!

Kangel 25 stycznia '08, 22:11:29

Jak najszybciej, ale pierwszy realny termin to chyba marzec :)

Jeśli komentujesz, postaraj się, żeby Twoja wypowiedź była w miarę kulturalna i na temat. Z miłą chęcią przyjmę nawet największą krytykę, jeśli będzie ona konstruktywna oraz właśnie kulturalna.

W komentarzach możesz używać znaczników Textile, jednak bez obrazków. Inne znaczniki, jak np. HTML, nie działają i zostaną wyświetlone jako zwykły tekst. Jeśli już koniecznie musisz wpisać długi link bez użycia Textile, proszę, skracaj za pomocą tego lub tego serwisu.

Dodaj komentarz