Oj, w tym roku się najeżdżę! Od początku maja były może 2 czy 3 weekendy, w które byłem w domu :) Jeżdżę głównie do Warszawy, byłem też we Wrocławiu, byłem na Śląsku.. (kiedyś wreszcie to będę musiał opisać :)). A dzisiaj? Dzisiaj jadę do Krakowa, a stamtąd, z grupką znajomych, do Poznania. Nie, nie na koncert. Tak, tam :)
Podejście
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 28 stycznia 08 roku o godzinie 23:09:24 do kategorii: Ogólne.
Jadąc do Krakowa, siedziałem w obleśnie różowym wagonie i słuchałem muzyki zmieszanej ze stukaniem kół. Poza tym rozglądałem się bez celu, bo okno było tak brudne, że mało było przez nie widać. Gdy pociąg zaczął przyhamowywać, zauważyłem całkiem konkretnie wyglądającego faceta, troskliwie przygotowującego swoją malutką córeczkę do wyjścia na dwór, poprawiającego jej szaliczek i dokładnie zapinającego kurteczkę, a po chiwili opatulona dziewczynka się do niego przytuliła i mimo że kompletnie tej dwójki nie znałem, uśmiechnąłem się. A oprócz tego wyciągnąłem z tego prosty wniosek: uważasz, że świat jest szary?
Umyj szybę.
Pierwszy wyjazd
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 23 stycznia 08 roku o godzinie 17:34:32 do kategorii: Ogólne.
Zgodnie z tym, co pisałem w czwartek, 10 stycznia, byłem w Warszawie i dokonałem zakupu. I chociaż wróciłem, wciąż zgodnie z notką, w poniedziałek, czyli 14 lipca, to notkę dodaję dopiero teraz. Mogę tylko przeprosić, jeśli ktoś na nią czekał (hehe), i usprawiedliwić się tym, że byłaby w poniedziałek, gdyby nie złośliwość oprogramowania (znana pod skomplikowanym pseudonimem jako "zwiecha") połączona z nieszczęśliwym brakiem autosave'a szkiców na Joggerze...
Warszawa ponownie
Wpis na poziomie 1., wysłany dnia 10 stycznia 08 roku o godzinie 22:11:20 do kategorii: Ja, .Techblog.
Jutro jadę do Warszawy, wracam w poniedziałek. Jadę po coś, ale nie chcę zdradzać po co – pochwalę się po powrocie :-)
1 stycznia 2008
Wczorajszo-dzisiejszą imprezę, popularnie zwaną sylwestrową, w ubiegłym/tym roku spędzałem po raz pierwszy poza domem. Zabawa wyszła średnio z różnorakich powodów, nie o wszystkich chciałbym opowiedzieć, ale głównym na pewno było to, że z powodu dziwnych zachowań i zawirowań bawiliśmy się w osiem osób. Wszyscy płci męskiej ;) Oczywiście nie to, że tentego, ale wiadomo, że milej by było w towarzystwie mieszanym – przynajmniej mi :)
Ciekawym punktem owej imprezy było... jeżdżenie na łyżwach. Ale jaaak too? Po prostu :) Kolega ma basen, z którego woda... jakby nie do końca zeszła przed przymrozkami. I tak utworzyła się całkiem ładna tafla lodu, po której ja jeździłem na łyżwach (nie jestem w tym dobry, ale jeździć potrafię - gorzej z "profesjonalnym" hamowaniem, czy skręcaniem :)
Ponadto udało mi się obejrzeć T.Love w TVNie, nie wiem jak Wam, ale mi się podobało. A zresztą jak mogło inaczej, skoro to mój ulubiony zespół. Wiadomo, że jestem nim zaślepiony i nie widzę żadnych wad ;)
Chciałem Wam (nie tylko na ten rok, ale na wszystkie przyszłe lata także) życzyć tego, czego sami sobie życzycie :)
A za 3 tygodnie urodziny ;)