Od wczoraj spokój
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 16 sierpnia 07 roku o godzinie 14:32:41 do kategorii: Moje Miasto.
Wczoraj zakończyły się uroczystości, w trakcie których Częstochowa staje się prawie półmilionowym miastem. Wtedy to dorośli przychodzą albo przyjeżdżają pogrzać się na dworze i popatrzeć na kilku polityków i eminencji na murach klasztoru przesłanianych co chwila jakąś flagą lub transparentem, a dzieci, by kupić sobie plastikowy karabin.
Nie chodzi o to, że narzekam na "jakieś tam kościelne święto". Dobrze, że przychodzą do nas pielgrzymi, bo gdyby nie Jasna Góra, Częstochowa nie byłaby, bądź co bądź, dosyć dużym miastem. Chodzi o to, że miasto nie wykorzystuje tego potencjału, i jak wszyscy przychodzą 13 i 14, tak wszyscy schodzą 15 około czternastej. I niemalże nikt nie zostaje na tym zadupiu, bo nie ma co go zatrzymać. Dobrze, że przynajmniej niektórzy mieszkańcy wykorzystują ten potencjał, i wczoraj idąc do kościoła (tak, jestem zuy, czyli dobry) na drzwiach jednego z domków zauważyłem "nocleg", a chłopaki z domu na przeciwko otworzyli bramę i jeden z nich stał z tabliczką "PARKING". I to się im chwali.