Oj, w tym roku się najeżdżę! Od początku maja były może 2 czy 3 weekendy, w które byłem w domu :) Jeżdżę głównie do Warszawy, byłem też we Wrocławiu, byłem na Śląsku.. (kiedyś wreszcie to będę musiał opisać :)). A dzisiaj? Dzisiaj jadę do Krakowa, a stamtąd, z grupką znajomych, do Poznania. Nie, nie na koncert. Tak, tam :)
Wykopowe
Wpis na poziomie 1., wysłany dnia 24 sierpnia 07 roku o godzinie 02:18:03 do kategorii: Ogólne.
Uważam, że warto od czasu do czasu sobie przejrzeć stronę główną wykopu, ponieważ można trafić na wiele pouczających, ciekawych lub śmiesznych rzeczy, zazwyczaj tekstów, choć czasem także grafik, zdjęć, filmów, animacji, czy gier. Ale nie chodziło mi o reklamę tego serwisu. Chciałem po prostu tu sobie i dla siebie zebrać kilka(naście/dziesiąt) podobających mi się linków z dwóch-trzech ostatnich dni.
Dni Częstochowy
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 24 sierpnia 07 roku o godzinie 01:22:23 do kategorii: Moje Miasto, .Opisy, .Rozrywka.
No cóż, zapowiadało się ciekawie, wieczór reggae: Anima Liberti, Pajujo, Cała Góra Barwinków, Maleo Reggae Rockers. Na placu Biegańskiego, jak widać w tytule notki – Dni Częstochowy, czyli koncerty za darmo ;-)
Spóźniłem się nawet niewiele, bo może cztery minuty, ale zaraz po przystanięcu zaczepił mnie ON. Piotr Z. pseudonim Speedy, albo po prostu Zajc. Okazało się, że też przybył, i to ze znajomymi. Bardzo fajni ludzie ;)
Słuchaliśmy sobie Anima Liberti (fajny częstochowski zespolik, grali jako support przed listopadowym T.Love :) ), trochę Pajujo, a potem sobie poszliśmy :) Przedtem, jednak zdążyło do nas dołączyć kilka osób, w tym jedna, która okazało się, czyta mojego joggera, chociaż ja jej (tzn. jego ;) ) nie kojarzę (Pooozdrowienia ;)), a druga, którą skądś kojarzyłem, ale za nic w świecie nie mogłem sobie przypomnieć kto to. Po pewnym czasie mi się przypomniało, to był pbm! ;-)
W samym lokalu była taka szafa grająca z pięcioma czerwonymi przyciskami, jako, że "towarzysze" to w sporej części studenci informatyki, to wiadomo co z takich dyskusji wynikło :P W każdym bądź razie zacząłem się tym bawić, aż nie wytrzymałem, i puściłem T.Love - Potrzebuję wczoraj. Co prawda klimatem nie pasowało, i trudno się rozmawiało przez te kilka minut, ale przynajmniej swoje odsłuchałem ;)
Potem powrót na plac, chwila Całej Góry "Barwników", jak to ktoś przekręcił, potem... pizza :) W pizzolinii, pierwszy raz jadłem, jak wszędzie było gorąco, ale przynajmniej pizza nie była zła, ładnie podana i z sosami. I nie aż taka droga, przynajmniej jak na mój gust ;)
Potem znów powrót na plac, końcówka koncertu Maleo Reggae Rockers (sorry Szamanka, nie miałem za bardzo jak pozdrowić Siwego, a tym bardziej ucałować ;P), a potem oczekiwanie na pokaz sztucznych ogni (to się nazywało fireshow chyba), ale ze względu na późną godzinę zrezygnowaliśmy, i każdy się udał w swoją stronę. Tzn. ja na zachód, reszta na wschód (autobusy i tramwaje :), linia tramwajowa w Cz-wie biegnie jedną przecznicę na wschód od pl. Biegańskiego, idąc oczywiście "osławionymi" Alejami NMP (właściwie to jedną Aleją ;)).
Zdjęć ostatecznie zrobiłem zaledwie kilka (chyba 5) i może minutowy filmik, ale nawet nie ma co sieciowego transferu marnować :P
Keywordy
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 17 sierpnia 07 roku o godzinie 00:34:16 do kategorii: Humor.
Chyba jeszcze nigdy nie pisałem, dzięki jakim słowom wpisanym w przeglądarce ludzie odwiedzili mojego Joggera. Po pewnej inicjatywie ze strony jojka (tak, tego od różowego pokoju ;) ) stwierdziłem, że znajdą się pojedyncze wyjątki, o których warto napisać notkę...
Od wczoraj spokój
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 16 sierpnia 07 roku o godzinie 14:32:41 do kategorii: Moje Miasto.
Wczoraj zakończyły się uroczystości, w trakcie których Częstochowa staje się prawie półmilionowym miastem. Wtedy to dorośli przychodzą albo przyjeżdżają pogrzać się na dworze i popatrzeć na kilku polityków i eminencji na murach klasztoru przesłanianych co chwila jakąś flagą lub transparentem, a dzieci, by kupić sobie plastikowy karabin.
Nie chodzi o to, że narzekam na "jakieś tam kościelne święto". Dobrze, że przychodzą do nas pielgrzymi, bo gdyby nie Jasna Góra, Częstochowa nie byłaby, bądź co bądź, dosyć dużym miastem. Chodzi o to, że miasto nie wykorzystuje tego potencjału, i jak wszyscy przychodzą 13 i 14, tak wszyscy schodzą 15 około czternastej. I niemalże nikt nie zostaje na tym zadupiu, bo nie ma co go zatrzymać. Dobrze, że przynajmniej niektórzy mieszkańcy wykorzystują ten potencjał, i wczoraj idąc do kościoła (tak, jestem zuy, czyli dobry) na drzwiach jednego z domków zauważyłem "nocleg", a chłopaki z domu na przeciwko otworzyli bramę i jeden z nich stał z tabliczką "PARKING". I to się im chwali.
Wiek
Wpis na poziomie 1., wysłany dnia 16 sierpnia 07 roku o godzinie 14:24:32 do kategorii: Ja.
Jak wiecie, jestem dosyć młody, bo mam czternaście lat. Skromnie jednak mówiąc, uważam się za inteligentniejszego od przeciętnej osoby w moim wieku. Dlatego między innymi siedzę tu, a nie tam (co nie oznacza, że każdy kto "tam" siedzi jest głupi). Chcąc w miarę normalnie funkcjonować w Internecie bez ukrywania wieku napotykam trochę trudności.
Okej, rozumiem pierwsze wrażenie niektórych "Czternaście? Bachor.", ale zastanawiam się, czemu nie zmieniają swojego zdania, jeżeli przekonają się, że nie jestem taki bezużyteczny i tylko-szkodzący. Na przykład tutaj - wiele osób na szczęście zrozumiało, ale kilka nadal twierdziło, że "Dziecko. Żadna poważna instytucja... aaaa wiecie o co chodzi".
Tak samo ponad dwa dni temu zablokowałem (tak, tam) pewną osobę za atak osobisty, przesłała mi ona najpierw maila z uprzejmą prośbą o uprawnienia, następnie 10 minut później dostałem drugiego maila od tej samej osoby, ale już nie był uprzejmy. Zaczynał się od "Może lepiej idź spać dziecko". Mimo wszystko odpowiedziałem bez flejmowania. Ale nie dostałem odpowiedzi. Ech.
Ale jednak sporo osób mnie traktuje na całe szczęście okej. Więc nie narzekam głośno ;)
Warszaw ruleez! ;-)
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 09 sierpnia 07 roku o godzinie 00:24:48 do kategorii: Opisy, .Rozrywka.
Teraz mogę z dumą zaprezentować opis mojego wyjazdu do Warszawy, tego ostatniego – 27-30 lipca 2007 roku ;-)
Obudziłem się o barbarzyńskiej godzinie, o której zapewne co poniektórzy z Was idą spać – o 4:30. Taaak... Wstałem, umyłem się, zjadłem śniadanie, wziąłem plecak, zamówiłem taksówkę, która podwiozła mnie pod dworzec PKP. Usiadłem na ławce w środku czekając na mojego towarzysza podróży, Wujka, który przyszedł chwilę później. Kupiliśmy bilety i wyszliśmy na peron.
Problemy z odtwarzaczem (LCD)
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 08 sierpnia 07 roku o godzinie 12:15:46 do kategorii: Ja.
Przeszukując mojego joggera nie mogłem znaleźć wpisu opisującego to wydarzenie - dziwne...
Otóż będąc na wycieczce szkolnej Suchej Beskidzkiej wylał mi się ekranik LCD w odtwarzaczu MP3, potem, jak się niestety okazało, nie przyjęli go do serwisu, ponieważ jest to uszkodzenie mechaniczne (przedni panel był nienaruszony ;/). Stwierdziłem więc, że muszę to zrobić jakoś w zakresie własnym.
Dlatego dzisiaj w nocy "rozebrałem" odtwarzacz, docierając do ekranu LCD i stworzyłem temat na forum elektroda.pl (które zostało mi polecone przez kolegę studiującego kierunek powiązany), gdzie opisałem cały problem, oraz opisałem też ekranik.
Jeśli ktoś się na tym choć trochę zna, albo ktoś ma jakieś dobre pomysły... Proszę, pomóżcie!
W razie jakichkolwiek pytań dotyczących odtwarzacza, jakieś zdjęcia, numerki czy coś - walcie śmiało, jeśli tylko będziecie wiedzieć co z tym dalej zrobić, odtwarzacza jeszcze nie złożyłem.
Wieliczka witała
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 06 sierpnia 07 roku o godzinie 15:07:13 do kategorii: Opisy, .Rozrywka.
Jak wiecie, w dniach 21-23 lipca 2007 byłem w Wieliczce na zlocie fanklubu T.Love, który miałem opisać zaraz po powrocie z weekendowego pobytu w Stolicy. "Zaraz" to może nie jest, ale... jest :-)
21 lipca, czyli w sobotę od rana się właściwie pakowałem - tzn. nie usiadłem za bardzo do komputera. I właściwie za piętnaście 15 wyjechałem z tatą w kierunku Lisowa, gdzie miałem spotkać się z Wujkiem (tzn. nie moim wujkiem, tylko z osobą o takim nicku) i jego kolegą. Po zajechaniu, przerzuceniu plecaka i śpiwora oraz pytaniu mojego taty, którędy chcą jechać, jeśli nie przez Częstochowę, wyruszyliśmy. Niewiele dalej się zatrzymaliśmy - najpierw przy sklepie, potem na stacji benzynowej. Aż w końcu wyruszyliśmy. Ostatecznie :)
Nowa strona ;-)
Wreszcie jest, na koncie od dreamhostu i z ładną domeną: http://aniolki.org. Skromnie mówiąc, podoba mi się, chociaż szczytem nie jest. Ale wydaje mi się, że nie jest zła :) W planach mam jeszcze ofertę i wersję angielską :)
Co sądzicie?
Czy jojek mieszka w różowym pokoju?
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 02 sierpnia 07 roku o godzinie 16:01:20 do kategorii: Humor, .Znajomi.
Jakiś czas temu jojek napisał notkę udowadniającą, że jego pokój nie ma różowych ścian.
Jednakże w komentarzach pojawiały się wątpliwości, w związku z czym dostałem próbkę do analizy. Heh :)