Oj, w tym roku się najeżdżę! Od początku maja były może 2 czy 3 weekendy, w które byłem w domu :) Jeżdżę głównie do Warszawy, byłem też we Wrocławiu, byłem na Śląsku.. (kiedyś wreszcie to będę musiał opisać :)). A dzisiaj? Dzisiaj jadę do Krakowa, a stamtąd, z grupką znajomych, do Poznania. Nie, nie na koncert. Tak, tam :)
Rowerek :)
Jakiś hen hen czas temu szukałem sobie roweru... Nieco ponad tydzień temu na Częstochowskim Forum Rowerowym (nota bene administrowanym przez Speedy'ego) poradziłem się znajomych. Polecili mi Authora Basica, oraz dwa rowery Kelly'sa. Następnego dnia odwiedziłem tzw. KTM - sklep rowerowy przy Al. Kościuszki. Pan po usłyszeniu "do 1500 zł" pokazał mi trzy rowerki w cenach pomiędzy 2000 a 2400 zł... No cóż. Dzisiaj byłem w sklepie na ul. Garibaldiego. Chwilę po usłyszeniu kilku kryteriów został mi polecony... Author Basic. W związku z tym za tydzień lub dwa odbieram niebieską wersję z ramą 19 cali :)
Banachalia
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 31 marca 07 roku o godzinie 15:33:36 do kategorii: Ja, .Rozrywka, .Znajomi.
Banachalia to u mnie w szkole dzień patrona - Stefana Banacha. Ale chyba "wykonany" w inny sposób, niż inne tego typu imprezy, gdzie odgrywane są scenki z życia patrona i opowiadana jego historia. I tak co roku...
U nas podczas tej uroczystości odbywa się gala wręczenia Stefanków, SuperStefanków i Stefanków VIP. Są to nagrody przydzielane w różnych kategoriach: Bob Budowniczy, Piękna, Smerfetka... W tym roku przyznawanie nagród poprzedzielane było występami. Bardzo śmiesznymi, sądząc po salwach śmiechu, jakie słyszałem siedząc za "kulisami".
Właśnie, siedziałem z tyłu: wraz z Kamilem obsługiwaliśmy sprzęt muzyczny. Kamil puszczał w odpowiednim momencie muzykę, ja mu mówiłem kiedy i jaką na podstawie informacji od Pań ze scenariuszami :) Oczywiście nie tylko siedzieliśmy - oboje zagraliśmy w przeróbkach reklam: bodaj ING ("O, Pan Marek Konrat, pan reklamuje naszą szkołę!") oraz Plusa ("Siadaj, mów co było w szkole"). I wypadły całkiem nieźle, chyba ładnie się prezentowałem w fartuszku i chustce na głowie - może mi się uda zdobyć zdjęcia, to kilka zamieszczę :)
Sandisk Sansa E260
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 24 marca 07 roku o godzinie 22:30:01 do kategorii: Ja, .Rozrywka, .Techblog.
Dziś rano dostałem Masterlinkiem ten odtwarzacz, którego zakupiłem we wtorek w sklepie arcdeco (bardzo miła obsługa ;).
Jest ładny, drobny, ale wytrzymały... Przynajmniej sprawia takie wrażenie, bo (jeszcze) nim nie rzucałem :). Ma zadziwiająco dobry ekran (zgrałem moje zdjęcia i jeden teledysk, Sidney Polak – Ragga Rap), teledysk wyglądał ZNACZNIE lepiej, niż to, co widziałem na ekranie iAudio X5 (znajomy brata ma). A ten świecący okrąg się kręci, whee! ;D
Pstryk, pstryk
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 23 marca 07 roku o godzinie 17:29:43 do kategorii: Ja.
No cóż, o 16:10 byłem umówiony u ortodonty. Koło 17 wróciłem do domu, już z dolnym aparatem - 13 kwietnia następna wizyta, cośtam przy aparacie. A tydzień-dwa później poleci jeszcze (droższy) aparat na górę. No cóż...
Dziwne uczucie.
Mam pendrive'a!
Wpis na poziomie 1., wysłany dnia 20 marca 07 roku o godzinie 22:00:44 do kategorii: Ja.
Od dzisiaj mam pendrive'a! :)
Towar dostałem osobiście od Speedy'ego ;)
Wolę mniejsze?
Jakiś czas temu zdecydowałem się zmienić plejerka, poleciliście mi iAudio X5. Od tamtej pory czekałem i czekałem na okazję. Gdy taka się natrafiła, konsultując mój zakup z Michałem przekonał mnie do zakupu mniejszego odtwarzacza - co prawda w czasie rozmowy się opierałem, jednak po niej się z nim zgodziłem - i w sumie fakt - nie wykorzystałbym 20GB, okolice 4GB powinny mi w zupełności starczyć. No i kwestia wymiarów oraz pamięci. Poza tym w moim aktualnym odtwarzaczu (przypomnę: Samsung YH-250) ANI RAZU nie skorzystałem z funkcji wyświetlania zdjęć, czyli nie będzie mi ona potrzebna.
Pozostał jedynie wybór odtwarzacza: padło na - prawdopodobnie - SanDiska Sansę E260. Jeszcze pozostała konsultacja z bratem ;)
Uciążliwości na Vicky ;)
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 15 marca 07 roku o godzinie 14:54:49 do kategorii: Cytaty, .Rozrywka, .Wikipedia.
Byłem w czasie kasowania artykułów przeznaczonych do "ekspresowego kasowanka", gdy zajrzałem na stronę z moimi obserwowanymi stronami - zauważyłem cztery nieswoje edycje na mojej stronie użytkownika (historia), najpierw użytkownik z IP tzw. zwandalizował mi stronę wikipedysty, Piastu go "zrevertował", ów IPek ponownie popsuł (to nie było miłe ;)). Tym razem poprzednią wersję przywrócił Margoz, który też tego IPka zablokował na dwie godziny. Ja, mając nadzieję, że ów osobnik jeszcze nie uciekł, odpisałem mu na dyskusję coś takiego. Potem włączyłem Konnekta i jak się okazało, dostałem wiadomość od tej miłej osoby! :)
Umorzenie sprawy
Ostatnio pisałem o sprawie sądowej dla osoby, która prowadziła internetowy serwis informacyjny i go nie zarejestrowała. Sprawa została umorzona - źródło.
I, jak się dowiedziałem, umorzenie sprawy w tym wypadku jest złym znakiem - bo "by umorzyć to trzeba przyjąć ze doszło do przestępstwa i wina nie budzi wątpliwości, a umorzenie wynikało ze znikomej szkodliwości".
Trafili mnie :))
Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 02 marca 07 roku o godzinie 18:13:03 do kategorii: Ja, .Wikipedia.
No cóż, tydzień temu rozkazano mnie rozstrzelać, jednak, jak się okazało niecałe pół godziny temu - wyszedłem z tej sytuacji obronną ręką, gdyż wstawiło się za mną aż 96 Wikipedystów. I z tego powodu nastąpiło to :)
Ranking.pl - dane na przestrzeni roku
Od dłuższego czasu "prenumeruję" biuletyn Ranking.pl - konkretnie od 13 maja ubiegłego, 2006, roku. Stwierdziłem, że warto porównać ówczesne i aktualne statystyki. Pamiętajcie - wszystkie dane pochodzą od Ranking.pl ;) "Prezentowane dane dotyczą użytkowników (cookies) odwiedzających polskie witryny. Podajemy (...) statystyki dotyczące użytkowników (...) z obszaru Polski (...)".
Dane najstarsze pochodzą z 11.05.2006 (13 maja po akceptacji przysłano mi ostatni "odcinek", którym był ten z 11 maja), najnowsze z 01.03.2007.
Rozprawa za nierejestrowany portal
Tradycyjnie będąc na kanale IRC polskojęzycznej Wikipedii właściciel pewnej witryny poinformował o jednym z newsów na swojej stronie - news ten jest niepokojący, ponieważ dotyczy sprawy w sądzie za... "brak rejestracji tytułu prasowego przez portal internetowy, a także związanej z odpowiedzialnością redaktora za komentarze umieszczane pod tekstami redakcyjnymi przez użytkowników serwisu". Cała wiadomość jest dostępna tutaj. Zapraszam do czytania w imieniu VaGli.