Free Tibet

Ano trzeba ;)

Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 25 lutego 07 roku o godzinie 00:55:39 do kategorii: Ja, .Rozrywka.

4 komentarze | Dodaj komentarz | Trackback | Do góry

Paskuda jedna wybrała mnie do zabawy, która polega na wypisaniu 5 mało znanych faktów z życia własnego i przekazania "piłeczki" pięciu dalszym osobom - jedną z takich osób u Modrzewia byłem ja ;)

  1. W pokoju mam ZIELONĄ tapetę, dlatego mi pewnie tak zostało w szablonie ;)
  2. Boję się pająków, komarów (nie komarek) i wysokości ;)
  3. Swoją "karierę" w Internecie rozpocząłem odwiedzając stronę pokemonki.prv.pl, gdzie wchodziłem na chat, na którym nikogo nigdy nie było, więc przechodziłem na kanał... Trójmiasto ;) Dla przypomnienia: to był Polchat.
  4. Od początku lutego (nie licząc wyjazdu) siedzę przed kompem ponad 10h dziennie...
  5. Kilka lat temu miałem "dziewczynę" przez internet ;)

Przekazuję KyKowi, Romanowi, Speedy'emu, muńkowi i wizardkowi.


Janusz Maksymiuk: Nie przerywać filmów!

Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 13 lutego 07 roku o godzinie 00:38:09 do kategorii: Cytaty, .Ogólne.

5 komentarzy | Dodaj komentarz | Trackback | Do góry

Jedna z czołowych postaci Samoobrony - wiceprzewodniczący klubu tej partii, poseł Janusz Maksymiuk , chce zakazu przerywania filmów reklamami. Zakaz miał by dotyczyć wszystkich telewizji.

O swoim pomyśle Janusz Maksymiuk powiedział w Radiu TOK FM.

Jego zdaniem przerywanie dzieł autorskich (w tym oczywiście filmów) jest ich kaleczeniem.

- Ktoś robi dzieło, a potem mu rzemieślnik, bo tak określam ludzi, którzy wchodzą - to są czystej wody rzemieślnicy nie mający duszy, w najlepszym momencie przerywają film po to, żeby reklamy dać - twierdzi Maksymiuk i dodaje: - To tak jakbyśmy pozwolili, że w muzeum wiszą obrazy i ktoś sobie załóżmy na obrazie (Vincenta) van Gogha jeden centymetr zamaluje po swojemu w pewnym momencie, bo mu się tak podoba. Dzieło jest dzieło. Dzieło nie dopuszcza przerw - kończy wywód Maksymiuk.

Dzieło będzie można przerywać reklamami, tylko jeżeli zgodzi się na to jego autor, bądź osoba, która posiada prawa autorskie.

Maksymiuk twierdzi, że prawne zapisanie takich rozwiązań jest bardzo proste. Wystarczy znowelizować ustawę o Radiofonii i Telewizji, albo napisać zupełnie nową ustawę.

Janusz Maksymiuk zaznacza jednak, że w tej sprawie nie prowadził jeszcze żadnych konsultacji politycznych. Zrobi to w niedługim czasie. W planach ma także konsultacje ze środowiskiem twórcóów.

Gazeta.pl - Maksymiuk nie chce przerywania filmów reklamiami

Nie wiem jak wy, ale ja uważam ten pomysł za kompletną bzdurę - okej, nam, zwykłym widzom będzie wygodniej - ale jeśli dana telewizja będzie miała do wyboru film ze i bez zgody na przerywanie reklamami, to zwykle wybierze ten pierwszy - bo więcej zarobi. W związku z tym po pierwsze: filmy bez zgody jeśli w ogóle, to będą rzadziej puszczane. Po drugie: niektóre stacje telewizyjne jak np. HBO, czy Hallmark, czyli zajmujące się niemalże wyłącznie wyświetlaniem filmów mogą popaść ze względu na kłopoty finansowe - bo nawet, jeśli będą wyświetlać filmy, których autorzy wydali zgodę na przerywanie ich dzieła reklamami, to prędzej czy później dojdzie do sytuacji, gdy zgoda będzie wydana pod warunkiem zapłacenia jakiegoś tam procentu dochodów od danej emisji reklamy.

Summa summarum w końcu i tak wszyscy producenci będą wydawali zgodę. I po co komu będzie ta ustawa? ;)


Po powrocie

Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 12 lutego 07 roku o godzinie 16:35:59 do kategorii: Ja, .Rozrywka.

6 komentarzy | Dodaj komentarz | Trackback | Do góry

Ja na tle mapki Valfréjus w dniu wyjazdu

Wczoraj koło 11:30 przybyłem do Bełchatowa po prawie dwudziestu czterech godzinach podróży z wioski Valfréjus (mapka tras), znajdującej się w francuskich Alpach, gdzie mieszkałem przez mniej-więcej tydzień. A mieszkałem konkretnie w tym budynku (pośrodku widoczku).


Czytaj dalej...


Wyjazd

Wpis na poziomie 0., wysłany dnia 02 lutego 07 roku o godzinie 16:33:30 do kategorii: Ja.

5 komentarzy | Dodaj komentarz | Trackback | Do góry

No cóż, chciałem się rozpisać, ale jak się okazało, nie mam zbyt dużo czasu.

Wracam prawdopodobnie dziewiątego, jadę w Alpy. Francuskie. I stawiam sobie jedno pytanie: jak ja przeżyję bez Wikiiii? ;P

A tak serio to: WRESZCIE! Wreszcie sobie na nartach pojeżdżę. Co prawda ostatni tydzień spędziłem w domu z powodu choroby, ale teraz mam już tylko katar, to może i uda mi się jakoś wrócić stamtąd żywym ;)

A, i jeszcze jedno - jadę ze STUDENTAMI :>